Syningie zwane gloksyniami. Jak je uprawiać przez cały rok

0
Syningia, zwana gloksynią
Syningie, zwane błędnie gloksyniami mają bardzo dekoracyjne kwiaty. Można uprawiać je w mieszkaniach, latem ozdobią też osłonięty balkon.

Syningie okazałe, popularnie choć nieprawidłowo nazywane gloksyniami, to jedne z najbardziej dekoracyjnych, kwitnących roślin doniczkowych. Podpowiadamy, jak je uprawiać.

Kwiaty z falbanką

Niezwykle piękne, kolorowe kwiaty syningii (gloksynii) pojawiają się na początku lata i rozwijają sukcesywnie przez wiele tygodni (nawet do 4 miesięcy). Zwykle są duże, pojedyncze, jaskrawo ubarwione i ozdobione uroczą falbanką w białym kolorze, choć ze względu na ogromną ilość odmian ozdobnych, bywają też jednobarwne i nakrapiane oraz pełne. Jeśli po przekwitnieniu ich kwiaty będą systematycznie usuwane, roślina wytworzy więcej pąków i będzie obficiej kwitła.

Dekoracyjne są jednak nie tylko kwiaty, ale też owalne, owłosione liście syningii, bo chociaż zwykle są ciemnozielone, ich brzeg często bywa pofalowany lub fryzowany, co jeszcze bardziej podkreśla urodę roślin.

To Cię zainteresuje: Czy kupować farbowane rośliny? Przeczytaj, zanim kupisz

Syningia – ozdoba mieszkania i balkonu

Syningie w okresie swojego kwitnienia mogą być wspaniałą ozdoba mieszkania, a latem również zadaszonego balkonu lub tarasu (nie lubią deszczu, moczącego ich liście). Wiosną nie powinny być jednak wynoszone na zewnątrz, gdyż duże wahania temperatur mogą im zaszkodzić i doprowadzić do pojawiania się chorób grzybowych. Jeśli w odpowiedni sposób zadbamy o rośliny, długo pozostaną atrakcyjne i przez wiele tygodni będą nas cieszyć swoją urodą.

Syningie uprawiane w mieszkaniach, to zwykle wielokrotne mieszańce, więc nie spotkamy ich w naturze. Gatunki rodzicielskie pochodzą jednak z lasów tropikalnych (Brazylia), dlatego rośliny mają egzotyczny rodowód i określone wymagania uprawowe.

Jakie wymagania mają syningie (gloksynie)

W okresie wegetacji oczekują umiarkowanych temperatur (ok. 20-22°C) i bardzo dużo rozproszonego światła. Nie powinny być jednak uprawiane na parapecie południowego okna, gdyż ich kwiaty i liście mogłyby zostać poparzone, ale też nie mogą stać w miejscu zbyt ciemnym, bo zaczną tracić intensywne kolory i słabiej kwitnąć (najlepsza będzie dla nich okno wschodnie).

Podpowiadamy też: Jak uprawiać skrętniki i co robić, żeby kwitły

Rośliny oczekują też odpowiedniego podłoża, które powinno być przepuszczalne, torfowe i stale lekko wilgotne. Syningie są bardzo wrażliwe na suszę, ale nie lubią też zalania, dlatego należy podlewać je dość często, lecz umiarkowanie, wlewając wodę na podstawek zamiast bezpośrednio do doniczki. UWAGA: nie lubią moczenia liści ani kwiatów.

Jako rośliny wilgotnych lasów tropikalnych, syningie nie znoszą też suchego powietrza, dlatego dobrze jest zraszać powietrze wokół nich (nie zwilżając liści ani kwiatów) lub ustawiać doniczkę na wilgotnych kulkach keramzytu.

Przez cały okres wegetacyjny rośliny należy też zasilać niewielkimi dawkami nawozów wieloskładnikowych, gdyż bez nawożenia będą słabiej kwitły.

Uwaga na błędy w uprawie

Uprawiając syningie musimy też pamiętać, że rośliny są dość wrażliwe na błędy uprawowe i jeśli nie mają zapewnionych odpowiednich warunków, mogą chorować lub nawet zamierać. Najczęściej zagrażają im choroby grzybowe (z powodu zbyt mokrego podłoża), szkodniki (np. mszyce) oraz choroby fizjologiczne, spowodowane m.in. zbyt suchym powietrzem (zasychanie końcówek liści), moczeniem liści (plamy i przebarwienia na liściach, a nawet szara pleśń) lub zbyt wysoką temperaturą powietrza (zahamowanie kwitnienia).

Jak przezimować syningię

Pod koniec lata kwitnienie syningii dobiega końca i rośliny stopniowo zaczynają przygotowywać się do okresu spoczynku. W tym czasie zasuszają liście i zapadają w sen. Wtedy możemy wprawdzie potraktować je jako rośliny sezonowe i po przekwitnieniu wyrzucić, ale jeśli dysponujemy chłodnym, ciemnym pomieszczeniem (ok. 10-15°), gdzie rośliny będą mogły spokojnie przezimować, możemy pozostawić ich bulwę w doniczce i pozwolić im na zimowy sen.

Do wiosny roślin nie podlewamy ani nie zasilamy, a jedynie od czasu do czasu zwilżamy ich podłoże, aby bulwy całkiem nie wyschły. Na przedwiośniu (luty-marzec), gdy rośliny zaczną budzić się z zimowego snu i wypuszczać pierwsze liście, bulwy wyjmujemy z doniczki, delikatnie oczyszczamy ze starej ziemi i sadzimy do nowego, świeżego podłoża.

Wznawiamy też systematyczne podlewanie, a po miesiącu rozpoczynamy też nawożenie. Tak pielęgnowana roślina może cieszyć nas swoimi wspaniałymi kwiatami nawet przez kilka kolejnych sezonów, dlatego warto zapewnić jej odpowiednie warunki i miejsce do zimowania.

Polecamy: Sępolie, zwane fiołkami afrykańskimi. Jak o nie zadbać

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

,

Autor: Katarzyna Józefowicz

Polecamy Ci również

Zobacz także