Co robić, kiedy kwiaty doniczkowe schną i gubią liście

0
Rośliny doniczkowe
Rośliny doniczkowe mają swoje wymagania, które zależą od gatunku. Ale uważajmy na kilka podstawowych błędów, które mogą się skończyć dla naszych roślin naprawdę źle.

Często wydaje nam się, że dobrze dbamy o swoje rośliny, tymczasem ich liście zaczynają żółknąć i opadać. Wyjaśniamy, jakie mogą być przyczyny i podpowiadamy, co robić.

Wszystkie rośliny mają swoje wymagania dotyczące ziemi, nasłonecznienia, nawożenia i podlewania. I decydując się na daną roślinę, trzeba sprawdzić, co ona lubi. Czasem wystarczy spojrzeć na dołączoną do niej etykietę, na której znajdują się podstawowe informacje, często w postaci symbolicznych i łatwo zrozumiałych obrazków. Jednak błędy w pielęgnacji roślin zdarzają się, a rośliny informują o tym, zrzucając liście, schnąc i marniejąc. Sprawdźcie, czy nie popełniacie tych błędów.

Polecamy: Rośliny doniczkowe łatwe w uprawie

Żółknące i opadające liście

Kiedy nasza roślina zaczyna gubić liście, przeważnie myślimy, że zbyt słabo ją podlewamy. Zwiększamy wtedy intensywność podlewania, ale czasem jest jeszcze gorzej. Dlaczego? Bo liście żółkną i opadają, kiedy roślina ma zbyt sucho, ale identycznie reaguje na nadmiar wody! Trzeba więc najpierw sprawdzić, czy roślinę zasuszyliśmy, czy jest zalana. Wystarczy przyjrzeć się ziemi w doniczce. Przesuszoną od zalanej naprawdę łatwo odróżnić - roślinę najlepiej z doniczki wyjąć i sprawdzić, jak wygląda ziemia nie tylko na powierzchni, ale też głębiej.

Co zrobić z przesuszoną rośliną?

Jeśli ziemia jest zaschnięta, próbujemy ratować roślinę, zapewniając jej „kąpiel”. Doniczkę trzeba włożyć np. do miednicy wypełnionej wodą. Woda powinna być odstana (albo przegotowana) i mieć pokojową temperaturę. Roślinę zostawiamy w wodzie na jedną – dwie doby, żeby się dobrze „napiła”. Potem pamiętamy o regularnym podlewaniu, warto też roślinę zraszać.

Uwaga – niektóre rośliny nie znoszą spryskiwania. Należą do nich wszystkie, których liście są pokryte włoskami (tzw. kutnerem), a także np. kalanchoe.

Jak ratować zalaną roślinę?

Jeśli problemem jest zalanie rośliny, powie nam o tym mokra ziemia, a często również – gnijące korzenie. W takie sytuacji roślinę trzeba przesadzić. Pamiętajmy, żeby w nowej doniczce był drenaż (otwór w dnie + warstwa kamyków lub keramzytu), żeby woda mogła swobodnie wypływać.
Przesadzaną roślinę dokładnie obejrzyjmy – jeśli zaczęły gnić korzenie, to te uszkodzone musimy usunąć (obciąć do zdrowego miejsca). W mokrej ziemi mogły też się rozwinąć skoczogonki - białe robaczki o nitkowatym kształcie. W małych ilościach nie szkodzą one roślinom, ale w większych już tak. Powinny zaniknąć, kiedy przesadzimy roślinę do nowej doniczki ze świeżą ziemią. A właśnie to powinniśmy zrobić z zalanym kwiatem. Potem trzeba postawić go w zacisznym miejscu i umiarkowanie podlewać.

Masz tendencję do przelewania roślin? Polecamy papirus, który uwielbia wodę

Liście nagle zaczynają opadać

Jeśli podlewamy roślinę odpowiednio, a zauważamy, że dość gwałtownie zaczyna gubić liście, najczęściej to znaczy, że… zaczął się sezon grzewczy. Wiele roślin, szczególnie pochodzących z tropików - a mamy ich w doniczkach sporo -  lubi wilgotne powietrze. A kaloryfery bardzo je wysuszają. Rozwiązaniem jest regularne spryskiwanie roślin lub ustawienie w ich pobliżu nawilżacza powietrza – z tego sami skorzystamy, bo zbyt suche powietrze jest również niekorzystne dla nas. Można też doniczkę z rośliną ustawić w większej misce lub podstawce wypełnionej wodą i wysypanej np. keramzytem (chodzi o to, żeby roślina nie czerpała w ten sposób wody, ale korzystała z jej parowania).
Zwróćmy też uwagę, czy roślina nie stoi za blisko grzejącego kaloryfera, albo nie fundujemy jej lodowatych przeciągów podczas wietrzenia. Miejsce, które latem wydawało się całkiem odpowiednie, zimą może zamienić się dla naszej rośliny w koszmar. Wysoka temperatura od grzejnika na zmianę z mroźnym powietrzem – niewiele roślin to wytrzyma. Spróbujmy więc znaleźć odpowiednio zaciszne (ale widne miejsce). Jeśli trzymamy kwiaty na parapetach, na zimę możemy oddać im jedno okno. Przenieśmy kwiaty na jeden parapet, przykręćmy pod nim grzejnik i ograniczmy otwieranie tego okna.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

,

Autor: Katarzyna Laszczak

Polecamy Ci również

Zobacz także