System automatycznego nawadniania ogrodu: wybór, montaż, koszt

0
Nawadnianie ogrodu
System automatycznego nawadniania to duża wygoda dla nas i regularna pielęgnacja dla roślin.

Ręczne podlewanie roślin ogrodowych bywa kłopotliwe. Zwłaszcza, gdy ogród jest duży, a jego właściciele wolą w nim odpoczywać niż pracować. Sposobem na zapewnienie odpowiedniej wilgotności gleby jest nawadnianie automatyczne. Rozwiązanie to jest dość kosztowne w realizacji, ale gwarantuje ogromną wygodę i oszczędności w czasie eksploatacji.

Systemem automatycznego nawadniania można objąć cały ogród lub tylko określoną jego część. Najlepiej jest pomyśleć o tym już na etapie projektowania terenu wokół domu, choć wykonanie instalacji możliwe jest również w ogrodach już zagospodarowanych. Wówczas trzeba jednak liczyć się z koniecznością ingerencji w istniejące rabaty i elementy małej architektury. W dużych i złożonych gatunkowo ogrodach pracami powinni zająć się fachowcy. W pozostałych przypadkach można próbować własnych sił. Ograniczy to koszty i z pewnością przyniesie satysfakcję. Warto wiedzieć, że w sklepach dostępne są systemy automatycznego nawadniania przeznaczone właśnie do samodzielnego montażu.

Dowiedz się: Jak zadbać o podlewanie roślin doniczkowych, kiedy wyjeżdżasz na urlop

System automatycznego nawadniania, czyli co?

System automatycznego nawadniania składa się z przewodów doprowadzających wodę (rur z tworzywa sztucznego o przekroju 0,5 – 1 cala, układanych na głębokości 20 – 40 cm pod ziemią) oraz ze zraszaczy i mikrozraszaczy lub z linii kroplujących. Pracą tych urządzeń kieruje automatyczny sterownik, który należy odpowiednio zaprogramować. Jeżeli systemem automatycznego nawadniania objęte zostaną wszystkie części ogrodu – konieczność ręcznego podlewania zostaje całkowicie wyeliminowana.

Zainstalowane zraszacze mogą być wynurzalne bądź niewynurzalne. W pierwszym przypadku elementy te ukryte są w obudowie zagłębionej w ziemi i wynurzają się ponad powierzchnię jedynie podczas swojej pracy. Dzieje się to pod wpływem ciśnienia wody. Z kolei zraszacze niewynurzalne montuje się na sztywnych rurkach. Tego rodzaju elementy nadają się do zastosowania pośród wyższej roślinności.

Innym kryterium podziału zraszaczy nawadniających jest rodzaj wytwarzanego przez nie strumienia wody. Zraszacze statyczne wytwarzają strumień stały. Natomiast zraszacze ruchome (turbinowe lub młoteczkowe) – obracają się i spryskują określony obszar terenu. O tym, jaki będzie to obszar, decydują zastosowane dysze. Najczęściej można je dowolnie wymieniać, regulując w ten sposób kształt nawadnianego terenu.

Automatyczne nawadnianie za pomocą linii kroplujących

Linia kroplująca do podlewania ogrodu to specjalne węże oraz kroplowniki dozujące wodę pod roślinę lub do jej sytemu korzeniowego. Takie węże układa się na powierzchni ziemi lub nieznacznie zagłębia w podłożu (dostępne są dwa typy węży). Głębokość ułożenia tego rodzaju sytemu nawadniającego należy dostosowywać do rozrostu korzeni roślin (przy słabszych korzeniach węże układamy płycej, a przy mocniejszych – głębiej).

Przeczytaj koniecznie: Jak podlewać i pielęgnować trawnik podczas upałów

Należy pamiętać, że do działania linii kroplujących, potrzebny jest reduktor ciśnienia oraz proces odżelaziania i filtrowania wody z większych zanieczyszczeń. Do nawodnienia długiego i wąskiego terenu najlepiej jest zainstalować kilka równoległych linii kroplujących. W pozostałych przypadkach system układa się faliście lub spiralnie, zachowując 30 – 40 centymetrowe odległości pomiędzy przewodami.

Warto wiedzieć, że w sklepach dostępne są węże, które mają już zamontowane kroplowniki. Najczęściej są one zlokalizowane co 30 – 50 cm. Z takich węży każdy może w łatwy sposób zmontować linię kroplującą odpowiadającą indywidualnym potrzebom. Przed zakupem sytemu zwróćmy uwagę czy otwory kroplowników zabezpieczone są przed wrastaniem w nie korzeni roślin oraz czy materiał, z którego wykonano przewody jest odporny na zakwaszenie i działanie substancji chemicznych.

Montaż systemu automatycznego nawadniania w ogrodzie

Firmy zajmujące się sprzedażą elementów tworzących systemy automatycznego nawadniania ogrodów, oferują coraz częściej wykonanie gratisowego projektu pod warunkiem zakupu przewodów i zraszaczy właśnie u nich. To znacznie usprawnia pracę i gwarantuje prawidłowe rozplanowanie układu nawadniającego. Oczywiście sam montaż także można zlecić fachowcom, ale wówczas trzeba liczyć się z wyższymi kosztami. Dlatego też wielu użytkowników decyduje się na samodzielną instalację.

W tym celu najpierw rozkładamy (zgodnie z projektem) wszystkie nabyte części sytemu na docelowym terenie i łączymy je ze sobą. Pamiętajmy, że rury umieszcza się w rowkach o głębokości 20 – 40 cm, a zraszacze – w 10 cm warstwie żwiru. Także w żwirze lokalizujemy studzienkę z zaworami. Po jej prawidłowym wypoziomowaniu należy obsypać ją piaskiem, który następnie trzeba zagęścić. Po zmontowaniu sytemu regulujemy zraszacze (w celu nadania im właściwego zasięgu) i programujemy sterownik, który będzie odpowiedzialny za pracę automatycznego nawadniania. Przed zakopaniem przewodów instalacyjnych warto sprawdzić poprawność działania systemu. Jeśli wszystko jest w porządku, można przystąpić do wyrównywania terenu. Warto wiedzieć, że np. trawnik, na którym instalujemy automatyczne nawadnianie wcale nie musi zostać zniszczony. Wystarczy, że w planowanym miejscu wykopu delikatnie zdejmiemy darń, by po przykryciu rur – ułożyć ją tam ponownie.

Dowiedz się: Jak sobie radzić z suszą w ogrodzie

Ile kosztuje system automatycznego nawadniania?

Na koszt wykonania systemu automatycznego nawadniania w ogrodzie wpływa wiele czynników. Wycenę inwestycji kształtuje przede wszystkim wielkość terenu. Warto zdawać sobie sprawę, że im większy mamy ogród, tym mniejszą zapłacimy stawkę za nawodnienie jego 1 m². Statystycznie przyjmuje się, że przy 1000 m² cena sytemu (materiał + robocizna) wyniesie 10 – 15 zł za metr kwadratowy. To jednak wyłącznie założenia ogólne. Firmy zajmujące się tego rodzaju usługami, oprócz wielkości ogrodu, uwzględniają również:

  • ukształtowanie terenu;
  • rodzaj roślinności;
  • dostęp i wydajność źródła wody;
  • dostęp do sieci elektrycznej (kwestia podłączenia sterownika);
  • możliwości rozłożenia instalacji w poszczególnych fragmentach ogrodu.

Należy też pamiętać, że w większości przypadków ostateczna staje się wycena indywidualna. Pomimo że wiadomo dokładnie, iż jeden pojedynczy zraszacz kosztuje 50 – 70 zł, to i tak do obliczenia kosztów całej inwestycji potrzebna jest znajomość wielu jej szczegółów. Pewne jest natomiast, że system nawadniający będzie kosztował nas mniej jeśli wykonamy go samodzielnie. Z kolei w przypadkach, w których zlecimy prace firmie – otrzymamy gwarancję na prawidłowe działanie instalacji. Będziemy też mogli liczyć na jej profesjonalny serwis oraz na gratisowe zabezpieczenie przynajmniej przed pierwszą zimą.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

Autor: Wojciech Lechowski

Polecamy Ci również

Zobacz także