Stonoga i prosionek. Co to za zwierzęta, czy są szkodnikami i jak się ich pozbyć

0
Prosionek
Stonogi i prosionki często występują w ogrodach, niekiedy też w domach. W środowisku (również w ogrodzie) pełnią ważną rolę.

Te niewielkie zwierzęta często spotyka się w ogrodach, a niekiedy też w domach. Wyjaśniamy, czy stonogi i prosionki mogą nam zaszkodzić oraz czy trzeba się ich pozbywać i jak to zrobić.

 

Często intuicyjnie stonogami nazywamy wije (pareczniki), rzeczywiście obdarzone bardzo licznymi odnóżami (mogą ich mieć nawet parę setek). Tymczasem prawdziwe stonogi wcale nie mają stu nóg, a jedynie skromne 7 par! Tak samo, jak bardzo podobne do nich i spokrewnione z nimi prosionki.

Stonogi i prosionki widujemy często, nie zawsze jednak wiemy, jak się nazywają. W dodatku często bierzemy je za owady, którymi wcale nie są. To skorupiaki, a więc bliżej im np. do raków niż mrówek. Należą do mniejszości skorupiaków, która żyje na lądzie. Najczęściej spotykane gatunki to stonoga murowa (Oniscus asellus) oraz prosionek szorstki (Porcellio scaber), a także prosionek pospolity (Trachelipus rathkii). Podobne do nich są także kulanki i skulice, które mają bardziej błyszczące ciała, a zaniepokojone zwijają się w ciasną kulkę. Stonogi i prosionki tego nie potrafią.

Sprawdź też: Czy kowal bezskrzydły może wyrządzić szkody? Poznaj tego owada

Jak wygląda stonoga i prosionek

Stonogi i prosionki mogą kojarzyć się ze zwierzętami z bardzo zamierzchłej przeszłości, wyglądają jak żywe skamieniałości. Ich ciało jest pokryte spłaszczonym pancerzem, złożonym z kilku segmentów. U stonóg jest on brązowy lub szary z jaśniejszymi plamkami, u prosionków – brązowoszary lub szary, z niebieskawym odcieniem, może też być nakrapiany. Poza wspomnianymi 14 odnóżami, które są słabo widoczne spod pancerza, obydwa zwierzęta mają też segmentowe czułki (niekiedy wyglądają jak złamane w kilku miejscach). Głowa jest słabo wyodrębniona, a całe ciało ma jajowaty, spłaszczony kształt.

I stonogi, i prosionki są niewielkie. Stonogi mają ciała długości do 16-18 mm (i 6-10 mm szerokości), prosionki – najczęściej ok. 12-16 mm długości. Najczęściej spotyka się długości ok. 1 cm.

Te skorupiaki są podobne nie tylko pod względem budowy, lecz również stylu życia, nie musimy się więc bardzo kłopotać z ich rozróżnieniem. Teoretycznie w ogrodzie mamy większe szanse spotkać prosionki, w piwnicach domów – stonogi, ale obydwa gatunki często występują razem.

Prosionki i stonogi w ogrodzie

Jeśli w ogrodzie mamy kamienie lub doniczki stojące np. na tarasie, to najczęściej wystarczy je podnieść, by ujrzeć kilka tych stworzonek, próbujących umknąć w popłochu i skryć się gdzieś. Stonogi i prosionki najchętniej występują w miejscach ciemnych i wilgotnych. Słońce zdecydowanie nie jest ich sprzymierzeńcem – ich ciała bardzo szybko tracą wodę i zwierzęta giną wysychając. Dlatego też żerują nocą, niekiedy też można je spotkać w ciągu dnia, ale tylko jeśli jest chłodno i wilgotno. Inaczej wygląda sprawa z osobnikami żyjącymi np. w piwnicach. W panujących tam ciemnościach, wilgoci i chłodzie sprzyjające warunki panują przez większość czasu, przynajmniej dopóki nie włączymy światła.

Na nie uważaj: Poskrzypki - owady, które zniszczą lilie, konwalie i szczypiorek. Jak je zwalczać

Czy stonogi i prosionki są szkodnikami?

Te zwierzęta odżywiają się przede wszystkim martwą materią organiczną – jedzą obumarłe, gnijące rośliny, butwiejące drewno, czasem martwe, drobne zwierzęta. Można je spotkać w kompoście. Ta działalność stonóg czy prosionków jest korzystna dla środowiska, w tym – naszego ogrodu. Dzięki nim kompost szybciej się przerabia, a gleba wzbogaca w substancje organiczne. Ważne jest też to, że stonogi i prosionki oczyszczają podłoże z metali ciężkich (akumulują się one w ich ciałach).

Może się jednak zdarzyć, szczególnie kiedy stonóg lub prosionków jest dużo, że sięgną one też po rosnące rośliny. Mogą wtedy wygryzać w liściach dziury, podgryzać korzenie lub pędy. Taka sytuacja zdarza się jednak rzadko i jest to raczej pokarm „drugiego wyboru”, a straty w roślinach - minimalne.

Jeśli zauważymy te skorupiaki w pobliżu zamierającej rośliny, ich obecność będzie raczej skutkiem, a nie przyczyną problemów. Przyjdą "posprzątać" i zjeść fragmenty, które już zaczynają gnić (prosionki wyczuwają to węchem) lub zostały uszkodzone. Zamiast od razu oskarżać stonogi lub prosionki, warto się zastanowić, jakie mogą być inne przyczyny zamierania rośliny.

Ogrodową populację warto więc obserwować, ale nie ma powodu, żeby te zwierzęta zabijać. Więcej z nich pożytku niż szkody. Stonogi i prosionki mają też naturalnych wrogów - są zjadane m.in. przez ptaki, jeże, a także żaby i ropuchy. Jeśli w naszym ogrodzie panuje równowaga ekologiczna, plaga stonóg czy prosionków nam nie grozi.

Prosionki i stonogi w doniczkach

Pewnym problemem mogą być prosionki i stonogi w przypadku roślin doniczkowych. Jeśli stały one latem na tarasie, a na zimę zabieramy je do domu (lub chłodnego pomieszczenia), może się zdarzyć, że przy okazji zabierzemy i prosionka. Uwięziony w doniczce i pozbawiony innego pokarmu, może wtedy podgryzać roślinę. Zabierając doniczki, sprawdźmy, czy nie ma pod nimi lub w nich jakichś lokatorów. Jeśli później zauważymy prosionka w doniczce, spróbujmy go złapać (np. zgarnąć do papierowego kubka) i wynieść do ogrodu lub w jakieś zarośla.

Podpowiadamy: Jak zwalczać ziemiórki i skoczogonki, żyjące w ziemi doniczkowej

Stonogi i prosionki w domu – jak się ich pozbyć

Może się też zdarzyć, że te zwierzęta pojawią się w domu. W piwnicach chętnie zamieszkują stonogi, mogą się też w nich pojawiać prosionki (szczególnie przed zimą, chociaż wcale nie zawsze będą tam szukać schronienia). Jeśli stonogi i prosionki pojawiają się w domu w większej ilości, mogą być problemem. Nie wyrządzą bezpośrednich szkód, nie są też niebezpieczne dla ludzi, ale ich obecność nie jest przyjemna. W pierwszej kolejności warto postarać się o ich „eksmisję”. Rozłóżmy wilgotną gazetę lub tekturę (kilka warstw), która je zwabi. Potem wynieśmy je z domu. W ostateczności można też zastosować kontaktowe środki owadobójcze.

Warto jednak się zastanowić, dlaczego te skorupiaki wybrały nasz dom lub mieszkanie. O ile obecność stonóg w piwnicach jest w pewnym stopniu normalna, to pojawienie się ich w pomieszczeniach mieszkalnych może świadczyć o problemach. Chodzi tu przede wszystkim o zbyt wysoką wilgotność, która jest niezdrowa i powoduje rozwój grzybów i pleśni – a te są szkodliwe znacznie bardziej niż stonogi. Z kolei wilgoć w domu najczęściej wynika z problemów z wentylacją.

Warto więc zadbać o poprawę warunków (skuteczna wentylacja, suchsze powietrze, wyższa temperatura) oraz o porządek, szczególnie w różnych ciemnych zakamarkach, np. za szafkami, gdzie stonogi i prosionki znajdują pożywienie i mają korzystne warunki. W suchych, czystych i jasnych miejscach te skorupiaki nie zagoszczą.

Polecamy: Skuteczne i domowe sposoby zwalczania mszyc

Oceń artykuł
4,00 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także