Rącznik pospolity (rycynus). Jak uprawiać tę roślinę i na co uważać

0
Rącznik pospolity (rycynus)
Rącznik zwany rycynusem jest ciekawą i pożyteczną rośliną. Ale jest też niebezpieczny, więc trzeba się zastanowić, zanim go posadzimy.

Rącznik pospolity zwany też rycynusem wygląda efektownie, ale jest trujący. Podpowiadamy, jak uprawiać roślinę, z której pozyskuje się olej rycynowy.

Kiedyś popularny w ogrodach rącznik pospolity czyli inaczej rycynus (Ricinus communis) dziś na rabatach pojawia się rzadko, choć z pewnością nie można odmówić mu walorów dekoracyjnych. Powodem spadku jego popularności może być ciemna strona natury rącznika, który zaliczany jest do ścisłego grona silnie trujących roślin.

Zobacz zdjęcia

Rącznik pospolity

Rącznik pospolity jest bardzo dekoracyjną rośliną. W Polsce uprawia się go jako jednoroczną, bo nie jest odporny na zimno.

Annca - pixabay.com
Rycynus

Trzeba jednak wiedzieć, że rącznik jest jedną z najbardziej trujących roślin, jakie można spotkać w ogrodach.

Couleur - pixabay.com
Kwitnący rycynus

Kwiaty rycynusa nie są imponujące, ale za to owocostany wyglądają bardzo efektownie.

Nenneinzweidrei - pixabay.com
Owocostany rącznika

Barwne owocostany pojawiają się pod koniec lata. W każdej torebce nasiennej znajduje się jedno nasiono.

Zimt2003 - pixabay.com
Nasiona rycynusu

Nasiona rącznik mają różny wygląd - od ciemnych, po kolorowo nakrapiane. Są śmiertelnie trujące.

Gokalpiscan - pixabay.com
Liść rącznika

Rączniki mają ładne liście, najczęściej przebarwione na czerwono.

MabelAmber - pixabay.com
Liść rycynusu

Niektóre odmiany mają również liście o ciemnym zabarwieniu.

Pixel1 - pixabay.com

Rącznik pospolity – roślina trująca i źródło oleju rycynowego

Tkanki rącznika zawierają z toksyczną rycynę oraz inne trujące substancje, których najwięcej znajduje się w owocach i nasionach (spożycie kilku nasion może skończyć się śmiercią).

Dawniej rącznik był wykorzystywany do celów leczniczych i nawet dzisiaj olej z nasion rącznika czyli olej rycynowy ma zastosowanie w medycynie. Ponieważ jednak samodzielne pozyskiwanie go z roślin w celach leczniczych jest wyjątkowo niebezpieczne, należy pozostawić to zadanie specjalistom (roślina nie pojawia się nawet w książkach o tematyce ziołoleczniczej).

Odpowiednio przygotowany olej (pozbawiony toksyn) jest także stosowany w kosmetyce, można go spotkać m.in. w szamponach, gdzie występuje pod nazwą „castor oil”.

Dowiedz się więcej: Jakie zastosowanie ma olej rycynowy

Rycynus w ogrodzie

Jeśli jednak będziemy świadomi zagrożeń i w odpowiedni sposób zajmiemy się rącznikiem (podobnie jak innymi silnie trującymi roślinami ozdobnymi np. wawrzynkiem wilczełyko), roślina może stać się niezwykle atrakcyjnym i ciekawym elementem ozdobnym naszego ogrodu.

Należy tylko pamiętać, aby prace pielęgnacyjne wokół niej wykonywać w rękawiczkach ochronnych i nie uprawiać jej w ogrodach, w których bawią się dzieci lub przebywają zwierzęta domowe. Warto też usuwać z roślin dojrzałe owoce, zanim jeszcze ich osłonki zaczną pękać, uwalniając duże, ciemne, nakrapiane nasiona. Wyglądają one atrakcyjnie, ale nasiona rącznika są wyjątkowo trujące.

Jak wygląda rącznik pospolity

Rącznik pospolity pochodzi z ciepłego klimatu (m.in. Afryka), gdzie ma postać sporego krzewu lub niewielkiego drzewa (dorasta do 2 – 4/5 m wys.). Nie toleruje nawet najmniejszych przymrozków, dlatego w naszym kraju jest traktowany jako roślina jednoroczna uprawiana z nasion.

Sprawdź: Jakie popularne rośliny ogrodowe są trujące

Na odpowiednim stanowisku rośnie jednak bardzo szybko i w sezonie może osiągać nawet 1,5-2,5 m wysokości, dlatego należy przeznaczyć dla niego odpowiednio dużo miejsca.

Największą ozdobą rącznika jest jego wzniesiony, rozłożysty pokrój, duże, mocno klapowane, dłoniaste, często podbarwiane na czerwono liście, osadzone na długich, sztywnych, gładkich ogonkach. Pod koniec lata pojawiają się efektowne okrągłe, kolczaste, czerwone owocostany, skupione w groniaste kępki na szczytach pędów kwiatostanowych.

Mniejszą rolę ozdobną pełnią drobne kwiaty, zebrane na pędach w groniaste kwiatostany. Rośliny są rozdzielnopłciowe, ale jednopienne. Ich kwiaty żeńskie znajdują się w górnej części kwiatostanu (później przekształcają się w owoce), a męskie w dolnej.

Rącznik pospolity - uprawa

Jeśli zdecydujemy się na posiadanie w ogrodzie rącznika, nie powinniśmy mieć z nim żadnych większych problemów, gdyż roślina jest stosunkowo łatwa w uprawie. Do dobrego wzrostu i rozwoju potrzebuje przede wszystkim słonecznego, ciepłego stanowiska oraz żyznej, przepuszczalnej, lekko wilgotnej gleby. Źle znosi suszę, ale jednocześnie nie lubi też mokrego podłoża, które prowadzi do gnicia jego korzeni.

Kiedy i jak wysiewać i sadzić rycynus

Rącznik pospolity jest w naszym kraju rośliną jednoroczną, uprawianą głównie z nasion. Ponieważ jednak ma długi okres wegetacji i kocha ciepło, jego nasiona należy wysiać już w marcu, inaczej może nie zdążyć zakwitnąć i wydać owoców. Nasiona wysiewa się pojedynczo do małych doniczek wypełnionych żyznym, próchniczym podłożem i przechowuje w ciepłym, widnym miejscu. Przed siewem nasiona dobrze jest namoczyć przez około dobę w wodzie, dzięki czemu szybciej i bardziej równomiernie będą kiełkować.

Młode rośliny sadzi się w ogrodzie na miejscu stałym po minięciu wiosennych przymrozków (druga połowa maja).

Poznaj też : Szkarłatkę amerykańską - dekoracyjną i niebezpieczną

Z czym sadzić rącznik

Ze względu na spore rozmiary i ładny pokrój, rącznik pospolity pięknie prezentuje się jako soliter na tle trawnika lub białej ściany budynku, ale może być też wykorzystywany do tworzenia szpalerów wzdłuż ogrodzeń i chodników lub żywopłotów, osłaniających nieatrakcyjne elementy ogrodowej architektury (np. szopę na narzędzia, kompostownik, mur) lub dzielących ogród na strefy. Ładnie prezentuje się w kompozycjach z rudbekiami, astrami bylinowymi, jeżówkami czy kosmosem podwójnie pierzastym.

Co ciekawe rącznik posiada też kilka atrakcyjnych odmian, które różnią głównie barwą liści i pędów (np. „Gibsonii”, „Carmencita”, „Impala”).

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

,

Autor: Katarzyna Józefowicz

Polecamy Ci również

Zobacz także