Polski klimat kontra kwiaty i zioła w donicach

0
Przesadzanie kwiatów doniczkowych
Sezonowe kwiaty i zioła w donicach to niełatwe wyzwanie dla ogrodników.

Wiosna i lato to okres krótkich wyjazdów weekendowych i długich urlopów poza domem. Niestety kaprysy polskiej pogody sprawiają, że nasze rośliny marnieją, kiedy my spokojnie odpoczywamy. Zwykle najtrudniej przetrwać roślinom na balkonach i tarasach, czyli tym posadzonym w donicach. Na urlopie nie będziemy już musieli myśleć o tym, czy letnia ulewa zatopi marzenia o pięknych roślinach. A przecież nie tylko przelanie roślin może im zaszkodzić!

Nasz klimat

Zimą 2004 roku na Dolnym Śląsku termometry wskazały - 37,1ºC, a latem ubiegłego roku, kilkadziesiąt kilometrów obok miejsca zimowego rekordu, słupki rtęci pokazały + 37,9ºC. To tylko ekstremalne przykłady pokazujące, że każdy polski ogrodnik musi dobrze przygotować swoje rośliny.

Nasz klimat nazywa się umiarkowanym i charakteryzuje go duża zmienność stanów pogody. Nie może więc nas dziwić, że czasem zbyt długie okresy zimna lub ciepła, mocne słońce, a chwilę potem ulewny deszcz mogą gwałtownie zniszczyć wykonaną pracę. Okresy przesuszenia są niebezpieczne, ale przelanie roślin też im nie służy.

Polscy naukowcy i specjaliści ogrodnictwa od lat pracują nad rozwiązaniami, które mogą pomóc w utrzymaniu roślin, także tych uprawianych poza ogródkami. Sezonowe kwiaty i zioła w donicach to niełatwe wyzwanie dla ogrodników. Pamiętajmy więc o nawozach dedykowanych często konkretnym rodzajom roślin. Dziś w sklepach dostępne są również podłoża stworzone dla wybranych grup roślin. Charakterystyczny skład i konsystencję gleby mają podłoża dla pelargonii czy iglaków. Na okresy chłodniejsze możemy wykorzystać nowoczesną włókninę do okrycia pędów. W tym roku dostępny jest też superabsorbent, który pomaga w zachowaniu odpowiedniego nawodnienia roślin.

Kwiaty i zioła potrzebują wsparcia

Najważniejsze, by na nasz balkon i taras stosować pojemniki na rośliny z otworami odpływowymi. Otwory muszą być na tyle małe, by nadmiar wody mógł wyciec z donicy, ale nie na tyle duże, by ulewa wymywała podłoże kwiatowe.

Przesadzając właśnie zakupione pelargonie, niecierpki, surfinie czy aksamitki trzeba pamiętać o wyborze większej donicy (większej w porównaniu do naczynia, w którym zakupiliśmy rośliny), odpowiedniej glebie (najlepiej do kwiatów balkonowych) i jej dobrym ubiciu.

Warto również zastosować HYDROBOX, czyli wspomniany absorbent, który pozwala dłużej cieszyć się rozkwitającymi roślinami.

Podobnie warto postąpić z kupowanymi świeżymi ziołami, których utrzymanie jest najtrudniejsze, porównując choćby z iglakami czy wspomnianymi kwiatami. W ich przypadku przesadzenie w większe pojemniki i zastosowanie HYDROBOXu jest wręcz obowiązkowe. Musimy się jednak upewnić czy zakupione przez nas świeże zioła mają dobrze wykształcony system korzeniowy. Wiele tych dostępnych w marketach spożywczych ma podcięte korzenie, dlatego rośliny nie wypuszczą nowych listków czy łodyg po zerwaniu dotychczasowych.

Rośliny balkonowe i na tarasach mają kilku wrogów w naszym klimacie: niespodziewane nocne przymrozki, silny wiatr, zbyt duże nasłonecznienie i podlewanie w niewłaściwych proporcjach. Albo jest jej za dużo albo za mało. Na gwałtowne spadki temperatur niewiele pomożemy. Walka z wiatrem najlepiej wychodzi, jeśli dobrze umocujemy pojemniki z roślinami do podłoża, ścian czy poręczy. Niektórzy zalecają również obciążenie donic. Wystarczy na dno naczynia wrzucić kilka kamieni. Musimy jednak pamiętać, by były to naturalne głazy, a nie bryły betonu czy innych surowców, które mogą reagować z glebą zmieniając jej właściwości fizyko-chemiczne. Nadmiar bezpośrednich promieni słońca możemy zwalczać, osłaniając na czas urlopu wrażliwsze rośliny za pomocą starej firanki lub innego materiału, który przepuszcza powietrze. Nawet jeśli sąsiadka podleje co pewien czas rośliny na naszym balkonie czy tarasie, nasz klimat może jednak przynieść zbyt dużą obfitość deszczówki, która wymywa też substancje mineralne z gleby. W tym przypadku pomoże wspomniany HYDROBOX.

Poznajcie HYDROBOX

 „To geokompozyt absorbujący wodę.  Jak wynika z naszych badań wydłuża on czas między podlewaniem, pozwala ograniczyć częstotliwość nawadniania nawet pięciokrotnie” – podkreśla doktor Krzysztof Lejcuś z Instytutu Inżynierii Środowiska UP we Wrocławiu.

HYDROBOX jest opatentowanym efektem pracy naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Gromadzi on wodę oraz substancje mineralne w niej rozpuszczone i oddaje je roślinom, kiedy te tego potrzebują. Sprawia więc, że zmniejsza się zużycie wody przez rośliny nawet powyżej 50 procent, a ponadto poprawia się rozwój systemu korzeniowego. Tym samym nasze kwiaty i zioła będą mniej wrażliwe na okresy bez dostępu do wody lub w okresie jej nadmiaru (na przykład po intensywnym deszczu), co sprawia, że przetrwają nawet długi urlop.

Oceń artykuł
5,00 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

Autor: Hydrobox

Polecamy Ci również

Zobacz także