Pole golfowe w ogrodzie

0
Pole golfowe w ogrodzie

Gra w golfa może wydawać się niektórym z nas nieco abstrakcyjną dyscypliną sportu. Całkiem niesłusznie. Amatorów tej gry przybywa a pola golfowe nie są już tak nieosiągalne jak niegdyś. Pole golfowe w ogrodzie  to coś, z czym możemy już się spotkać również u nas.

Dawniej na partię golfa umawiali się przedstawiciele wysokiej warstwy społecznej. Podczas rozgrywki prowadzono nawet interesy. Członkostwo w klubie golfowym było kwintesencją prestiżu i ekstrawagancji. Jeśli ktoś chciał zaistnieć w świecie, miał duże szanse spotkać na polu golfowym przysłowiowe „grube ryby”. Sytuacja zaczęła się powoli zmieniać. Obecnie przyjemności gry w golfa mogą oddawać się praktycznie wszyscy. Również u nas golf zyskuje na popularności. Kluby zaczęły poszerzać ofertę, dzięki czemu mają szansę zatrzeć reputację nieco snobistycznego miejsca.
Profesjonalne pole golfowe zajmuje teren o powierzchni co najmniej kilku tysięcy metrów kwadratowych. Takich miejsc w Polsce jest jednak jeszcze na tyle znikoma ilość, że dla niektórych wypad na pole golfowe zamienia się w wyprawę. Jeśli chcemy poprawić swoje umiejętności lub też nie po drodze nam na pole golfowe z prawdziwego zdarzenia, możemy urządzić sobie jego namiastkę w ogrodzie. Być może okaże się, że jest to wspaniały pomysł na wspólne spędzanie czasu z rodziną lub na uatrakcyjnienie grilla ze znajomymi. Jeśli wymiary działki i samego ogrodu pozwalają nam na wydzielenie przynajmniej kawałka pola na trenowanie chociażby uderzeń, zacznijmy działać. Ogród ma być naszym azylem i miejscem relaksu. Jeśli w grze w golfa odnajdujemy podobny stan ducha, nie zastanawiajmy się dłużej. Dla naszego ogrodu może to być ciekawa rewolucja, a ucieszy zwłaszcza tych, którzy nie lubią gęsto porośniętych rabatek czy krzewów i stawiają na minimalizm. Zaprojektowanie i wykonanie mini pola golfowego można zlecić specjaliście, tzw. greenkeeperowi. Z pewnością jednak biorąc sprawy w swoje ręce będziemy czerpać dodatkową satysfakcję z gry.

Do przygotowania trawiastej nawierzchni green oraz fairway naszego pola golfowego należy trzymać się kilku podstawowych kroków. Mówiąc o greenie mamy na myśli obszar o bardzo krótko przyciętej trawie, przygotowany do puttingu (uderzeń kończących). Fairway natomiast to obszar krótko przyciętej trawy umiejscowiony między greenem a obszarem tee (prostokątnym terenem, z którego rozpoczyna się uderzenia w kierunku dołków). Z danego obszaru zdejmuje się wierzchnią próchniczną warstwę gleby, po czym robi się wykop na głębokość około 30 cm. W przygotowanym wykopie wykonuje się rowy drenarskie o wymiarach 15x15 cm w 3-metrowych odstępach. Do każdego rowu należy kolejno wsypać warstwę żwiru, po czym ułożyć rury i obsypać je żwirem lub piaskiem. Rury doprowadza się do studni chłonnej. Tak przygotowaną „bazę” wypełnia się żyznym podłożem (mieszanką grubego piasku i torfu w proporcjach 4:1). Podłoże ubija się, a następnie pokrywa warstwą torfu (0,5-1 cm) i nawozem sztucznym. Należy pamiętać o starannym wyrównaniu i ponownym ubiciu podłoża.  Kolejnym etapem jest obsianie terenu odpowiednią mieszanką traw (kostrzewa czerwona rozłogowa (40%), kostrzewa kępowa (20%) oraz mietlnica pospolita (20%)). Po zasiewie grunt walcuje się i podlewa.
W miejscach przeznaczonych na dołki, tj. niewielkie zagłębienia położone na greenie, wybiera się ziemię na głębokość 10 cm. Wewnątrz umieszczamy plastikowy kubek o średnicy 10,8 cm. Na dnie kubka robimy niewielki otwór. Ma on pełnić dwie funkcje: ułatwia dopływ wody oraz umożliwia zatknięcie tyczki z flagą sygnalizującą graczowi położenie zagłębienia. Zadaniem bunkra krótko mówiąc jest utrudnienie trafienia do dołka. Dokładniej rzecz ujmując jest to obniżenie terenu z reguły wypełnione piaskiem lub rzadziej trawą i zwykle położone w sąsiedztwie greenu. Bunkier może przyjąć formę zagłębienia równego 60 cm o nieco podwyższonych krawędziach (o 10-15 cm ponad poziomem greenu). Idąc tym tropem należy wykonać wykop odpowiednio większy, aby można było na jego spodzie ułożyć rurę drenarską i warstwę przepuszczalnego podłoża wysokości 15 cm. Spód wypełnia się kolejno żwirem, piaskiem gliniasto-ilastym, a na końcu drobnym przesianym z kamieni piaskiem. Na pochyłych brzegach bunkra wysiewa się trawę.
Warunkiem prawidłowego kształtowania się powierzchni trawiastej jest dobre ukorzenienie i rozkrzewienie trawy, co w naszych warunkach może potrwać nawet rok. Przyjmuje się, że w tym okresie nie należy jeszcze grać w golfa, lecz tylko pielęgnować teren (kosić, podlewać, nawozić, odchwaszczać). Rzecz jasna kiedy już będziemy mogli oddać się przyjemności samej gry, nie odstępujemy od pielęgnacji. Ponieważ nasze pole golfowe nie jest profesjonalnym polem, możemy kosić na nim trawę 2-3 razy w tygodniu bądź też tuż przed treningiem. W zależności od miejsca na polu golfowym trawę kosi się na różną wysokość (na greenie 4-6 mm, na tee - 12-15 mm, a na fairwayu - 12-18 mm). Od początku wiosny do końca sierpnia powinniśmy stosować nawozy z azotem przeznaczone do trawników, jesienią natomiast pozbawione azotu. Na polu golfowym spotykamy się z czynnością zwaną aeracją, czyli napowietrzaniem gleby. Taki zabieg przeprowadza się jeden raz do roku w okresie wiosennym poprzez nakłuwanie gleby. Wertykulację natomiast (nacinanie podłoża i wyczesywanie martwych części roślin) należy przeprowadzać dwa razy w roku - wiosną i jesienią.
Jeśli nie posiadamy imponująco dużego ogrodu ale nie potrafimy sobie odmówić partyjki golfa w ogrodzie, starajmy się zachować wszystkie najważniejsze elementy gry w skali rozsądnej z uwagi na naszą działkę. Możemy zmniejszyć przykładowo ilość dołków. Aby nie ograniczać się do mniej silnych uderzeń, dobrym pomysłem jest zamontowanie wysokiej siatki w wybranym miejscu. Dzięki temu mamy możliwość trenowania pełnych uderzeń (tzw. driving). Jeśli mamy już przykładowo boisko do piłki nożnej, możemy korzystać z przygotowanej przestrzeni i zamontować taką siatkę wzdłuż jego krótszego boku. Być może będziemy zmuszeni do nagięcia pewnych zasad gry lub modyfikacji, co może w rezultacie okazać się ciekawym wyzwaniem. Może wynajdziemy własną odmianę gry w golfa i zarazimy nim swoich bliskich i znajomych. Zorganizujmy turniej o puchar przechodni i udowodnijmy wszystkim, że golf może dostarczać wiele przyjemności i nie jest sportem dla wybranych.

Oceń artykuł
4,50 / 2 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Marta Krawczyk

Polecamy Ci również

Zobacz także