Oleandry - niebezpiecznie piękne

4
Oleander

Ponoć mięsem pieczonym na gałęziach oleandra zostali otruci papież Aleksander VI i jego syn Cesare Borgia, zwany Valentino. Oleander jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej dekoracyjnych roślin. Niestety to jednocześnie jedna z najbardziej trujących roślin, które uprawiamy w domu.

Oleandry zawierają śmiertelnie niebezpieczne glikozydy. Dlatego lepiej ich nie uprawiać, gdy w domu są małe dzieci lub zwierzęta. Pielęgnując te rośliny trzeba zachowywać dużą ostrożność.

Przeczytaj również: Trujące rośliny doniczkowe

Oleandry to rośliny cenione za wiecznie zielone, dekoracyjne liście i kwiaty w kolorach od bieli przez róż, odcienie kremowe, aż do czerwieni. W naturze występują w strefach podzwrotnikowych i rejonie Morza Śródziemnego.

Oleandry - niebezpiecznie piękne - zdjęcie 1Oleandry znane były już 2000 lat temu. W antycznej literaturze rzymskiej i greckiej autorzy zachwycają się ich niezwykle dekoracyjnymi, dużymi kwiatami. W polskich warunkach rośliny dorastają do wysokości 2 m i znakomicie nadają się do kształtowania. Oleandry nie są trudne w uprawie i mogą stać się dekoracją mieszkania czy tarasu, jednak należy z nimi postępować ostrożnie. Każda część rośliny zawiera substancje toksyczne – liście, łodygi, kwiaty, a nawet nektar. Uważać trzeba obcinając pędy, by przez przypadek nie podnieść do ust ręki zmoczonej sokiem. Obciętych lub opadniętych części oleandra nie wolno palić, gdyż toksyczny jest nawet dym.

Oleander lubi mieć "nogi w wodzie, a głowę w ogniu"

Oleandry w warunkach uprawy domowej zazwyczaj prowadzone są w formie małych drzewek. Roślina dobrze znosi cięcie i łatwo się rozkrzewia, zatem można jej nadać dowolną formę. Od połowy czerwca do połowy października oleandry warto wystawiać na słoneczne, ciepłe tarasy lub wynosić do ogrodu. Kwitną wówczas znacznie intensywniej niż w domu.

Zobacz: Jak uprawiać koleusa

Oleandry potrzebują podłoża żyznego, próchniczego i dobrze przepuszczalnego. Przygotowując donicę warto do ziemi dodać sporą porcję torfu i piasku. Niezbędna będzie także warstwa drenażu z kamyków i grubego żwiru na dnie. Należy dbać o stałą wilgotność podłoża. Zbyt mała ilość wody sprawia, że roślina zrzuca kwiaty. W naturze oleandry często rosną na brzegach rzek. Ich miłośnicy mawiają nawet, że te rośliny nogi muszą mieć w wodzie, a głowę w ogniu. Najłatwiejszym sposobem zapewnienia oleandrowi stałego dopływu wilgoci jest wstawienie donicy w głęboką podstawkę i regularne uzupełnianie w niej wody.

Olendry, podobnie jak większość bujnie kwitnących roślin, wymagają ciągłego nawożenia. Stała produkcja dużych kwiatów wymaga pokaźnej ilości składników pokarmowych, dlatego roślinę należy zasilać raz w tygodniu począwszy od wczesnej wiosny, aż do końca sierpnia. Potem nawożenie można zmniejszyć i w końcu całkowicie go zaprzestać, by dać oleandrom szansę przygotowania się do zimy i przejścia w okres spoczynku. Warunkiem uzyskania silnie rozkrzewionych okazów jest kilkukrotne w ciągu sezonu obcinanie końcówek pędów. Jeśli oleandry stoją na tarasie, do ogrzewanych pomieszczeń muszą trafić przed pierwszymi przymrozkami, których nie przetrwają. Zimę rośliny powinny spędzać w jasnych, chłodnych pomieszczeniach. W praktyce jest to trudne do osiągnięcia w mieszkaniu, jednak na zimę warto dla oleandrów wybrać najchłodniejsze w domu miejsce przy oknie.

Oleander i tarczniki w natarciu

Oleandry są silnie rozrastającymi się roślinami, zatem co trzy, cztery lata wymagają przesadzenia do większych donic lub wykopania i zredukowania systemu korzeniowego. Zabieg najlepiej przeprowadzać w czerwcu. Jest niezbędny dla zachowania wzrostu i jednocześnie odmładza rośliny podtrzymując jej bujne kwitnienie.

Wczesną wiosną i latem oleandry można rozmnażać. Wybieramy młode, lekko zdrewniałe pędy i odcinamy ok. 10-centymetrowe odcinki. Pędy wstawiamy do pojemnika z wodą, podobnie jak kwiaty do wazonu. Na słonecznym parapecie ukorzenią się po kilku tygodniach. Sadzonki sadzimy i pielęgnujemy tak samo, jak dorosłe oleandry. Pierwszy raz zazwyczaj kwitną już po roku.

Oleandry są dość odporne na choroby i szkodniki, jednak w warunkach domowych często padają ofiarą tarczników. Na spodniej stronie liści pojawiają się charakterystyczne, małe, brązowe tarczki, pod którymi lęgną się szkodniki. Z czasem liście więdną, schną i opadają. Po zauważeniu infekcji, należy jak najszybciej opryskać oleandry preparatem przeciwko tarcznikom. Zabieg trzeba powtarzać do całkowitego wyleczenia roślin, a potem profilaktycznie co kilka tygodni. Tarczniki są bowiem trudnymi do zwalczenia szkodnikami i często atakują ponownie.

Oceń artykuł
3,39 / 18 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Maja Zielińska

Źródło: Celtis

Zdjęcia: fotolia

Data publikacji: 15.12.2010

Polecamy Ci również

Zobacz także