Nawozy sztuczne

Nawozy sztuczne

sadzenieJednym z ważniejszych zadań przed wiosennym sadzeniem i siewem jest właściwe przygotowanie gleby. Po okresie jesienno-zimowym, wiele składników pokarmowych zostało zużytych przez rośliny lub wypłukanych
z gleby, dlatego przed nowym sezonem wegetacyjnym należy je uzupełnić.

W tym celu sięgamy po nawozy organiczne, które powinny być podstawą nawożenia oraz uzupełniamy je odpowiednimi nawozami sztucznymi. Aby jednak rośliny miały
z takiego dokarmiania korzyści, należy wykonać je w sposób przemyślany i właściwy.

Ocena zapotrzebowania roślin na składniki pokarmowych

Przed wyborem odpowiedniego nawozu, najlepiej byłoby wykonać analizę chemiczną gleby, aby sprawdzić jaki jest jej skład. Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości, musimy oprzeć się na wymaganiach pokarmowych gatunku, jaki zamierzamy uprawiać oraz na rodzaju i ilości dotychczas stosowanych nawozów. Najtrudniej będzie nam zdecydować, czego w glebie brakuje wczesną wiosną, gdyż wtedy nie można tego jeszcze wywnioskować z obserwacji roślin. Dlatego w tym okresie najlepiej zastosować nawozy wieloskładnikowe, zawierające poza podstawowymi pierwiastkami również szereg mikroelementów jak bor, żelazo, miedź czy cynk.
Podczas trwającej wegetacji, łatwiej będzie nam już określić, czy rośliny wymagają dodatkowego nawożenia zwanego pogłównym i jakich składników im brakuje. Pomoże nam w tym nie tylko uważna obserwacja ich ogólnego wyglądu, ale również rosnące w pobliżu chwasty z grupy tzw. roślin wskaźnikowych (np. pokrzywy, bratki trójbarwne, skrzyp, koniczyna biała oraz wiele innych), których występowanie sugeruje konkretne właściwości danego podłoża. Także ogólny stan roślin może nam wiele powiedzieć o ich potrzebach. Kiedy w glebie występuje niedobór azotu, zielone części się wyciągają, są wiotkie, cienkie, słabe i często żółkną, natomiast nadmiar tego składnika powoduje zbyt bujny rozrost masy zielonej kosztem kwiatów i owoców oraz przedłuża wegetację, narażając rośliny na przemarznięcia w okresie zimowym (np. byliny). Braki spowodowane niedoborem fosforu przyczyniają się do zahamowania wzrostu, powstawania fioletowych przebarwień na liściach
i pędach oraz powoduje trudności w zawiązywaniu kwiatów, owoców oraz nasion, a nadmiar tego związku zaburza wzrost i rozwój roślin. Niedobór potasu prowadzi z kolei do brunatnienia, żółknięcia i zasychania brzegów liści (u niektórych warzyw powstaje tzw. „zielona piętka” np. pomidorów) oraz powoduje większą podatność na choroby, nadmiar natomiast prowadzi do zahamowania wzrostu. Nieco trudniej zaobserwować zmiany związane z niedoborem mikroelementów, które również są roślinom niezbędne do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Przykładowo niedobory cynku bądź żelaza powodują chlorozy, a boru żółknięcie i zasychanie młodych liści.

ogród wiosnąRodzaje nawozów jednoskładnikowych

Kiedy więc wiosną zastosowaliśmy nawóz wieloskładnikowy (odpowiedni dla większości roślin), a w trakcie wegetacji zauważamy konieczność uzupełnienia niektórych związków pokarmowych, możemy sięgnąć po właściwy nawóz jednoskładnikowy. Do wyboru mamy przede wszystkim:
Nawozy azotowe – uzupełniają one braki azotu, który jest najważniejszym składnikiem właściwego wzrostu i plonowania, a dość łatwo się wypłukuje i ulatnia z podłoża, jednocześnie równie łatwo jest go przedawkować i poważnie zaszkodzić roślinom, środowisku (np. skażenie wód gruntowych) oraz nam samym (spożywanie przenawożonych warzyw i owoców). Dlatego też ważne jest stosowanie się do zaleceń umieszczonych na opakowaniu, a dawkę przeznaczoną na dany sezon, dodatkowo podzielić na 2-3 części i podawać do gleby stopniowo. Nawozy azotowe dostępne są jako saletry, saletrzaki lub moczniki. Rośliny o największym zapotrzebowaniu na ten składnik to między innymi: cynie, dalie, tulipany, chryzantemy oraz kapusta czerwona, kalafior, brukselka. Z wielu powodów ostatni raz nawozimy rośliny azotem w lipcu lub ok. 2 miesiące przed planowanym zbiorem warzyw i owoców. Pogłównie nie podaje się też tego składnika roślinom, o krótkim okresie wegetacji np. rzodkiewka, sałata, a także unika go
w nawożeniu roślin z rodziny motylkowych, gdyż te same wiążą azot z powietrza przy pomocy bakterii brodawkowych.
Nawozy fosforowe – spotyka się je pod postacią superfosfatów lub maczek kostnych. Ten składnik nie ulega tak szybkiemu wietrzeniu ani wypłukaniu jak azot, ale jego dostępność jest ograniczana przez tzw. uwstecznianie, czyli przechodzenie w formy niedostępne dla roślin, szczególnie na glebach kwaśnych i zasadowych. Po zastosowaniu takiego nawożenia, trzeba wymieszać go z wierzchnią warstwą gleby, gdyż sam trudno do niej przenika. Największe zapotrzebowanie na ten składnik wykazują rośliny młode oraz chryzantema, dalia, cynia, piwonia, tulipan, a także kalafior, brukselka, pomidor, papryka.
Nawozy potasowe – ten ważny składnik pokarmowy bardzo łatwo ulega wymyciu do głębszych warstw gleby, dlatego regularne jego uzupełnianie jest dość ważne. Warto go podawać do gleby wiosną, gdyż zastosowany jesienią narażony zostaje na wymycie przez znaczne ilości wody pośniegowej. Na rynku występuje przede wszystkim jako sól potasowa i siarczan potasu, przy czym warto pamiętać, że siarczany zakwaszają glebę. Największe zapotrzebowanie na ten składnik wykazują:  dalie, irysy, mieczyki, piwonie oraz kalafior, brukselka, pomidor, papryka.

Nawozy wieloskładnikowe

Nawozów wieloskładnikowych jest na ryku bardzo duży wybór i występują zwykle pod postacią sypką lub płynną. Spośród sypkich na uwagę zasługują polifoski (doglebowe, przedsiewne, zawierające różne zestawienia NPK) oraz azofoski (zawiera zestaw makro i mikroelementów, zarówno do nawożenia wiosennego jak i pogłównego, odpowiedni dla większości roślin). Wśród płynnych można wyróżnić wieloskładnikowy florowit, przeznaczony do dokarmiania pozakorzeniowego (opryski liści
i części nadziemnych) lub doglebowego

Oceń artykuł
4,67 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Katarzyna Józefowicz

Zdjęcia: fotolia

Polecamy Ci również

Zobacz także