Nawozy prosto z natury

0
Warzywa w ogródku
Nawozy organiczne to resztki roślinne i odchody zwierząt gospodarskich, które powinno się składować na pryzmie przez kilka lub kilkanaście miesięcy.

Zanim zaczęliśmy używać nawozów sztucznych, rośliny zasilano obornikiem lub kompostem. Takie odżywki dostarczają roślinom o wiele więcej niż tylko minerały.

Zasada uzyskiwania nawozów organicznych jest prosta: resztki roślinne i odchody zwierząt gospodarskich składujemy na pryzmie przez kilka lub kilkanaście miesięcy. Tam, przy pomocy dżdżownic, grzybów i bakterii, stopniowo ulegają one rozkładowi, aż uwolnią się z nich składniki odżywcze w takiej formie, jaka może zostać łatwo przyswojona przez korzenie. W procesie tym dodatkowo powstaje próchnica, nazywana czarnym złotem ogrodników. Rozluźnia ona glebę, poprawia jej napowietrzenie (korzenie muszą oddychać), ale jednocześnie utrzymuje w glebie zapas wody. Próchnica przekopana z glebą poprawia jakość zarówno tej zbyt ciężkiej – gliniastej – jak i bardzo lekkiej – piaszczystej.

Cenny obornik

Przez wieki ogrodnicy uważali obornik za najlepszy nawóz. Również obecnie wykorzystuje się krowiak, nawóz koński, owczy, pochodzący z chlewika i kurzak. Chociaż różnią się one nieco składem i właściwościami, wszystkie są doskonałym źródłem minerałów oraz próchnicy. Trzeba jednak stosować je z umiarem, najlepiej raz na kilka lat, by nie spowodować zasolenia podłoża. Świeży obornik krowi lub koński można rozłożyć tylko na pustej grządce, najlepiej jesienią. Trzeba go przekopać, ale nie grabić. Już wiosną będzie można w tym miejscu uprawiać rośliny. Ale uwaga: częste stosowanie świeżego obornika może się przyczynić do zbrylenia gleby. W ogrodach najczęściej używamy obornika w postaci rozłożonej. Suchy obornik bydlęcy (krowiak) zawiera dużo potasu. Jest on najbardziej wskazany na podłoże piaszczyste. Podsypujemy go pod drzewka owocowe, róże lub inne krzewy kwitnące. Można to zrobić jesienią, albo – lepiej – wczesną wiosną. Suchy obornik koński służy do rozluźniania gleb ciężkich, gliniastych. Kurzak jest bogaty w potas i fosfor, ale także w azot, który szybko się uwalnia.

Nie wolno go stosować w nadmiarze, bo można „spalić” rośliny. Dlatego przekopujemy go z glebą kilka miesięcy przed sadzeniem, najlepiej jesienią. Najwygodniej stosować oborniki granulowane, sprzedawane w workach foliowych. Odmierzamy dawkę zalecaną przez producenta, a następnie mieszamy ją grabiami z górną warstwą ziemi. Granulki można też wsypać do dołów wykopanych pod roślinami (np. drzewkami i krzewami owocowymi lub różami) i wymieszać z glebą. Okazy zasilone obornikiem obficie podlewamy. W okresie ich wegetacji nie dopuszczamy do przesuszenia podłoża.
 
Dotychczas stosowanie obornika mogło być wyzwaniem – głównie z powodu nieprzyjemnego zapachu i dużych ilości potrzebnego nawozu. Nie jest to już problemem! Dzięki serii łatwych w użyciu, bezwonnych i w 100% naturalnych oborników granulowanych możemy swobodnie uprawiać bliskie naturze i świadome ogrodnictwo. Oborniki granulowane są doskonałym nawozem do stosowania zarówno przez profesjonalistów, jak i hobbystów. Są uniwersalnego użycia – można je stosować w przypadku większości roślin – zarówno warzyw i roślin sadowniczych, jednorocznych kwiatów, bylin, drzew iglastych i liściastych, krzewów, jak i wymagających trawników. Posiadając takie same właściwości co świeży nawóz, obornik granulowany jest maksymalnie wydajny – 1 kg obornika Florovit pro natura zastępuje średnio 4 kg świeżego obornika!
 
Granulat należy rozsypać po glebie, następnie wymieszać z nią, a na koniec obficie podlać. Tak zastosowany nawóz będzie się stopniowo uwalniał do gleby dostarczając roślinom składników odżywczych i substancji humusowych. Dawkowanie zależy od składu, więc przed stosowaniem warto zapoznać się z opisem na opakowaniu.
Stosowanie nawozu doskonale opisuje poniższy film:

Własny kompost

Ten nawóz powstaje z organicznych odpadków z ogrodu i kuchni: zgrabionych liści, ściętej trawy, jednorocznych pędów, wyrwanych chwastów, rozdrobnionych gałązek, obierek z warzyw i owoców itp. (uwaga: nie wrzucamy tu resztek mięsa ani tłuszczów). Luźno ułożone produkty gromadzimy na pryzmie, w boksie zbitym z desek albo w specjalnym pojemniku, zwanym kompostownikiem. Przesypujemy je cienkimi warstwami ziemi i koniecznie mocno nawadniamy. Warto też każdą kolejną warstwę o grubości 20-25 cm polewać lub posypywać aktywatorem kompostu, dzięki czemu uzyskamy go w ciągu kilku miesięcy, a nie roku czy półtora, jak to następuje w zwykłych warunkach.
Aktywator kompostu znacznie przyśpiesza proces kompostowania, sprzyja powstawaniu naturalnej próchnicy oraz pobudza rozwój pożytecznych mikroorganizmów w glebie, minimalizując przy tym nieprzyjemne zapachy.
 
Dojrzały kompost ma dość jednorodną konsystencję i zapach próchnicznej ziemi. Jest on bogatym źródłem składników odżywczych dla roślin i źródłem próchnicy. Jego odczyn jest zwykle zbliżony do obojętnego (pH 6-7). Dobrze rozłożony kompost można przekopywać z ziemią przed posadzeniem rozsady lub wysianiem nasion, a także podsypywać pod rośliny w ogrodzie w różnych porach roku, nie obawiając się o ich przenawożenie.
 
 
 

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

Źródło: miesięcznik Magnolia

Polecamy Ci również

Zobacz także