Jak walczyć ze szkodnikami w ogrodzie

Nadgryzione liście, podkopane korzenie - najwięcej szkód w ogrodzie wyrządzają owady, ślimaki i drobne gryzonie. Pojedyncze osobniki są częścią ekosystemu i nie należy ich niszczyć. Mają swoje zadania do wykonania. Gorzej, gdy nadmiernie się rozmnożą. Wtedy czas na wojnę.

Jedna mysz, czy kilka ślimaków w ogrodzie to znak, że równowaga ekosystemu, jakim jest każdy skrawek zieleni, nie została zachwiana. Nie warto ich niepokoić, gdyż pełnią swoje role - zjadają np. młode pędy chwastów, nie pozwalając na nadmierne rozplenienie się chociażby perzu. Należy jednak kontrolować stan populacji ogrodowych „lokatorów". Jeśli pozwolimy, aby zamieszkali w ogrodzie masowo, zniszczą wielomiesięczne wysiłki każdego ogrodnika.

Ślimaki
Największym wrogiem roślin ogrodowych są pomrowy czarniawe - nagie ślimaki o czarnym, obłym ciele. Ich nienasycony apetyt potrafi doszczętnie zniszczyć grządki, rabaty i trawniki. Mniej uciążliwe, choć nadmiernie rozplenione również niszczycielskie, są śliniki i pomrowiki oraz ślimaki z muszlami - bursztynki podłużne i winniczki. Jeśli warunki pogodowe sprzyjają ich rozmnażaniu (ciepłe, wilgotne lato), tego symbolu powolności jest pełno w każdym zakamarku „zielonego królestwa". Najlepszą metodą walki ze ślimakami jest zaproszenie do ogrodu ptaków, jeży i jaszczurek, których są ulubionym daniem. Jeśli w okolicy panuje nieurodzaj na pożyteczne zwierzęta, pozostaje złapać ślimaki w pułapkę. Wystarczy niewielki wykop w ziemi, wypełniony kawałkami jabłek, marchwi, czy liśćmi kapusty, przykryty deską podpartą z jednego końca. Niezawodnym sposobem jest również umieszczenie w ziemi głębokiego pojemnika napełnionego... osłodzonym piwem. Choć to zakrawa na żart, to jednak piwo jest przysmakiem ślimaków. Nęci je zwłaszcza silny zapach chmielu. Masowo wpadają do naczynia.

Turkucie podjadki
Drążą korytarze tuż pod powierzchnią ziemi. To brunatne, duże owady, osiągające 6 cm długości. Cebulki i kłącza z wygryzionymi dziurami, powywracane lub wciągnięte do nor rośliny to niezbity dowód, że turkucie buszują w ogrodzie. Pojedyncze osobniki można wyłapywać, ale gdy pojawi się ich więcej, w miejscach, gdzie pozostawiają ślady swojej obecności warto wykopać dół głębokości ok. 50 cm iwypełniać go obornikiem. Turkucie schronią się w pułapce na zimę. Wczesną wiosną zawartość pułapki należy wybrać i spalić, bądź wywieźć.

Mszyce
Mszyce rozmnażają się błyskawicznie, wysysają soki z roślin i roznoszą choroby wirusowe między gatunkami. Nie sposób wyliczyć wszystkich gatunków roślin atakowanych przez te mikroskopijne owady, gdyż żerują praktycznie na każdej roślinie, która ma młode, delikatne pędy. Walkę z mszycami trzeba rozpocząć jak najwcześniej, gdy tylko zauważymy ich obecność. Najskuteczniejszą metodą jest opryskiwanie chemicznymi środkami ochrony roślin. Przeciwnicy chemii w ogrodzie mogą spróbować strącać owady z roślin silnym strumieniem wody. Ta metoda działa jednak tylko we wczesnych stadiach rozwoju szkodnika, gdy mszyce nie mają jeszcze skrzydeł i nie latają.

Myszy polne i norniki
Mieszkają w norach drążonych w ziemi, często w dużych koloniach. Mają nieprzyjemny zwyczaj wpraszania się na zimę do domów. Zjadają głównie trawy i rośliny zbożowe. Gdy jednak chwastów nie wystarcza, nie omieszkają poczęstować się warzywami, kłączami, cebulkamii bulwami roślin ogrodowych. Zimą obgryzają pędy i korę drzew. Myszy można skutecznie zniechęcić do odwiedzania ogrodu metodami naturalnymi. Wystarczy na granicy działki posadzić rośliny, których zapachu gryzonie nie znoszą - bazylię, czosnek, wilczomlecz, komosę, ostrzeń, nostrzyk, czy cesarską koronę. Jeśli to nie pomoże, pozostaje sięgnąć po ciężką artylerię - chemiczne trutki i preparaty, których szeroki wybór oferuje każdy sklep ogrodniczy.

Oceń artykuł
4,60 / 5 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i dodaj swój komentarz

Autor: Agnieszka Tuszyńska

Zdjęcia: fotolia

Polecamy Ci również

Zobacz także