ukryj

Ponoć mięsem pieczonym na gałęziach oleandra zostali otruci papież Aleksander VI
i jego syn Cesare Borgia, zwany Valentino. Jedna z najpopularniejszych i najbardziej dekoracyjnych, domowych roślin jest jednocześnie jedną z najbardziej trujących.

Oleandry zawierają śmiertelnie niebezpieczne glikozydy. Dlatego lepiej ich nie uprawiać, gdy
w domu są małe dzieci lub zwierzęta. Pielęgnując rośliny trzeba zachowywać dużą ostrożność.

oleander pełnokwiatowykrzew oleandrakwitnący oleander

kwiat oleandraRośliny cenione za wiecznie zielone, dekoracyjne liście i kwiaty
w kolorach od bieli przez róż, odcienie kremowe, aż do czerwieni. W naturze występują w strefach podzwrotnikowych i rejonie Morza Śródziemnego. Oleandry znane były już 2000 lat temu.
W antycznej literaturze rzymskiej i greckiej autorzy zachwycają się ich niezwykle dekoracyjnymi, dużymi kwiatami. W polskich warunkach rośliny dorastają do wysokości 2 m i znakomicie nadają się do kształtowania. Olkeandry nie są trudne w uprawie
i mogą stać się dekoracją mieszkania czy tarasu, jednak należy
z nimi postępować ostrożnie. Każda część rośliny zawiera substancje toksyczne - liście, łodygi, kwiaty, a nawet nektar. Uważać trzeba obcinając pędy, by przez przypadek nie podnieść do ust ręki zmoczonej sokiem. Obciętych lub opadniętych części oleandra nie wolno palić, gdyż toksyczny jest nawet dym.

Nogi w wodzie, głowa w ogniu

Oleandry w warunkach uprawy domowej zazwyczaj prowadzone są w formie małych drzewek. Roślina dobrze znosi cięcie i łatwo się rozkrzewia, zatem można jej nadać dowolną formę. Od połowy czerwca do połowy października oleandry warto wystawiać na słoneczne, ciepłe tarasy lub wynosić do ogrodu. Kwitną wówczas znacznie intensywniej niż w domu.

Oleandry potrzebują podłoża żyznego, próchniczego i dobrze przepuszczalnego. Przygotowując donicę warto do ziemi dodać sporą porcję torfu i piasku. Niezbędna będzie także warstwa drenażu
z kamyków i grubego żwiru na dnie. Należy dbać o stałą wilgotność podłoża. Zbyt mała ilość wody sprawia, że roślina zrzuca kwiaty. W naturze oleandry często rosną na brzegach rzek. Ich miłośnicy mawiają nawet, że te rośliny nogi muszą mieć w wodzie, a głowę w ogniu. Najłatwiejszym sposobem zapewnienia oleandrowi stałego dopływu wilgoci jest wstawienie donicy w głęboką podstawkę
i regularne uzupełnianie w niej wody. Olendry, podobnie jak większość bujnie kwitnących roślin, wymagają ciągłego nawożenia. Stała produkcja dużych kwiatów wymaga pokaźnej ilości składników pokarmowych, dlatego roślinę należy zasilać raz w tygodniu począwszy od wczesnej wiosny, aż do końca sierpnia. Potem nawożenie można zmniejszyć i w końcu całkowicie go zaprzestać, by dać oleandrom szansę przygotowania się do zimy i przejścia w okres spoczynku. Warunkiem uzyskania silnie rozkrzewionych okazów jest kilkukrotne w ciągu sezonu obcinanie końcówek pędów. Jeśli oleandry stoją na tarasie, do ogrzewanych pomieszczeń muszą trafić przed pierwszymi przymrozkami, których nie przetrwają. Zimę rośliny powinny spędzać w jasnych, chłodnych pomieszczeniach. W praktyce jest to trudne do osiągnięcia w mieszkaniu, jednak na zimę warto dla oleandrów wybrać najchłodniejsze w domu miejsce przy oknie.

ciemnoróżowy oleanderróżowy oleander

Tarczniki w natarciu

Oleandry są silnie rozrastającymi się roślinami, zatem co trzy, cztery lata wymagają przesadzenia do większych donic lub wykopania i zredukowania systemu korzeniowego. Zabieg najlepiej przeprowadzać w czerwcu. Jest niezbędny dla zachowania wzrostu i jednocześnie odmładza rośliny podtrzymując bujne kwitnienie.

Wczesną wiosną i latem oleandry można rozmnażać. Wybieramy młode, lekko zdrewniałe pędy
i odcinamy ok. 10-centymetrowe odcinki. Pędy wstawiamy do pojemnika z wodą, podobnie jak kwiaty do wazonu. Na słonecznym parapecie ukorzenią się po kilku tygodniach. Sadzonki sadzimy
i pielęgnujemy tak samo, jak dorosłe oleandry. Pierwszy raz zazwyczaj kwitną już po roku.

Oleandry są dość odporne na choroby i szkodniki, jednak w warunkach domowych często padają ofiarą tarczników. Na spodniej stronie liści pojawiają się charakterystyczne, małe, brązowe tarczki, pod którymi lęgną się szkodniki. Z czasem liście więdną, schną i opadają. Po zauważeniu infekcji, należy jak najszybciej opryskać oleandry preparatem przeciwko tarcznikom. Zabieg trzeba powtarzać do całkowitego wyleczenia roślin, a potem profilaktycznie co kilka tygodni. Tarczniki są bowiem trudnymi do zwalczenia szkodnikami i często atakują ponownie.

  • Zobacz galerie zdjęć według kolorów:
Oceń artykuł:
  • bardzo słabe
  • słabe
  • średnie
  • dobre
  • bardzo dobre
3,27 / 15 głosów
Dziękujemy za oddanie głosu.

Czytaj więcej:

Hiacynt w doniczce

Hiacynt w doniczce

Hiacynty, choć kojarzą się z nadejściem wiosny, dostępne są na rynku już późną jesienią. Przeczytaj cały artykuł

Uprawa storczyków

Uprawa storczyków

Uprawa storczyków wymaga staranności, jednak te wspaniałe rośliny odwdzięczają się bajecznymi kwiatami. Przeczytaj cały artykuł

Hiacynty we wnętrzu

Hiacynty we wnętrzu

Hiacynty to najmodniejsze, wiosenne kwiaty, a hiacynty we wnętrzu to namiastka wiosny we własnym domu. Przeczytaj cały artykuł

Jak kupować rośliny?

Jak kupować rośliny?

Na co zwracać uwagę przy kupowaniu roślin? Jak wybierać zdrowe okazy? Przeczytaj cały artykuł

Pelargonie - uprawa

Pelargonie - uprawa

Pelargonie to jedne z najpopularniejszych bylin kwitnących, uprawianych chętnie w ogrodach, skrzynkach... Przeczytaj cały artykuł

Surfinie - uprawa

Surfinie - uprawa

Surfinie zachwycają feerią barw, dekoracyjnością kwiatów i wydzielanym przez nie intensywnym, słodkim zapachem. Przeczytaj cały artykuł

Komentarze (4)

  1. marta_p

    mojego oleandra coś zżera - taka pajęczynka pojawia się. Czy to ten tarcznik może być?

    Zamknij

    Zgłoś nadużycie

  2. Dasos

    może być tarcznik, choć bardziej wygląda na wełnowca

    Zamknij

    Zgłoś nadużycie

  3. marta_p

    a jak z tymi pasożytami walczyć?

    Zamknij

    Zgłoś nadużycie

  4. Dasos

    i tarcznika, i wełnowca można spróbować usunąć mechanicznie - wacikiem namoczonym w roztworze wody i denaturatu z dodatkiem kilku kropli płynu do naczyń. Trochę to pracochłonne i trzeba pamiętać, żeby nie używać tego samego wacika dwa razy, bo można roznieść to paskudztwo po całej roślinie, ale jeśli pasożytów jest niewiele, to powinno pomóc. Zabieg należy powtórzyć po jakiś dwóch tygodniach. A jak nie pomoże - to trzeba zastosować środki chemiczne. No i warto sprawdzić czy "gości" nie ma też na korzeniach...

    Zamknij

    Zgłoś nadużycie

Zaloguj się, aby dodawać komentarze

E-mieszkanie

E-ściany

E-łazienki

E-okna

Najpopularniejsze tagi:

Zamów newsletter
Zobacz koniecznie:

Rośliny przepowiadające pogodę

x